- 1 Post
- 20 Comments
kataak@szmer.infoto
wolny internet@szmer.info•Polska stanie się jednym z pierwszych krajów UE, który prawnie zobowiązuje podmioty rządowe i samorządowe do wdrożenia kanałów RSS na stronach internetowych!
1·10 months agoI widzisz, bo tu już sobie zaczynasz dopowiadać coś czego nie napisałem. Nigdzie nie napisałem, że nie należy nic robić, rozwijać alternatywnych rozwiązań etc. Nie napisałem też, że zawsze będzie tak samo. Po prostu nie widzę sensu w obrażaniu się na rzeczywistość i ignorowaniu obiektywnej rzeczywistości. W dzisiejszych czasach ciężko dotrzeć do większej grupy osób bez wykorzystania mediów społecznościowych typu IG czy FB. Nieważne czy to reklama jakiejś działalności gospodarczej czy inicjatywy społecznej. Sam działam w kilku i większość ludzi obecnie dociera 1) z poleceń znajomych 2) z mediów społecznościowych. Przy czym to pierwsze może też być pochodną drugiego. Niestety tak jest i jak chce się robić jakieś rzeczy społecznie czy aktywistycznie i nie zamykać się w bańce to trzeba wykorzystywać najskuteczniejsze dostępne narzędzia.
A co do PKW to przecież to robi, te informacje też są na stronie. Ale zapewne więcej osób zobaczy to na Instagramie, bo bądźmy poważni - mało kto regularnie wchodzi na stronę PKW.
kataak@szmer.infoto
wolny internet@szmer.info•Polska stanie się jednym z pierwszych krajów UE, który prawnie zobowiązuje podmioty rządowe i samorządowe do wdrożenia kanałów RSS na stronach internetowych!
12·10 months agoMeh, profil prowadzony całkiem fajnie, są informacje o wyborach uzupełniających. Czego chcieć więcej? I tak ludzie korzystają z Instagrama więc przynajmniej będzie można jakoś do nich dotrzeć. Znam może jedną osobę korzystającą z RSS, z instagrama dziesiątki, jak nie setki. Bez IG/FB w żaden sposób nie byłbym w stanie zresztą sam dotrzeć do ludzi ze swoimi działaniami czy inicjatywami.
Rozumiem tworzenie alternatyw, ale obrażanie się na instytucje czy podmioty, że korzystają z mediów, które docierają do ludzi to skrajna naiwność.
kataak@szmer.infoto
wolny internet@szmer.info•Polska stanie się jednym z pierwszych krajów UE, który prawnie zobowiązuje podmioty rządowe i samorządowe do wdrożenia kanałów RSS na stronach internetowych!
2·10 months agoPrzepisy jedno, życie jedno. A im niższy szczebel tym gorzej. Zawsze się znajdzie jakiś pretekst - a to informacja przetworzona, a to brak możliwości zebrania danych bo system informatyczny akurat tych nie gromadzi etc.
kataak@szmer.infoto
wolny internet@szmer.info•Polska stanie się jednym z pierwszych krajów UE, który prawnie zobowiązuje podmioty rządowe i samorządowe do wdrożenia kanałów RSS na stronach internetowych!
2·10 months agoJak chcą to nie udostępnią. Nie raz miałem sytuacje gdy JST odmawiała, szedłem do SKO, była decyzja SKO wzywająca do udzielenia odpowiedzi, JST odpowiadała to samo co za pierwszym razem i tak w koło Macieju. A do WSA nie chce mi się iść, bo też wnioskowana informacja nie była tak istotna.
kataak@szmer.infoto
wolny internet@szmer.info•Polska stanie się jednym z pierwszych krajów UE, który prawnie zobowiązuje podmioty rządowe i samorządowe do wdrożenia kanałów RSS na stronach internetowych!
2·10 months agoJak dopilnujecie wdrożenia. Ja mam na dużo niższym szczeblu petycję pozytywnie rozpatrzone i już trochę czekam na realizację.
jeśli ci sami ludzie narzekają, że wpadli w pułapkę bigtechów
No jednak w większości nie narzekają, a jeżeli narzekają to nie ma to jakiegoś systemowego wydźwięku.
Ludzie mają ograniczony czas - jak mają stronę gdzie mogą zobaczyć sobie wydarzenia i też inne rzeczy, oraz stronę z tylko wydarzeniami, o w dodatku o wiele mniejszej funkcjonalności to raczej wybiorą tą pierwszą. Nie ma w tym nic złego, że ktoś próbuje takie stronki typu radar robić ale po prostu niestety czy stety to raczej strata czasu bo zwyczajnie nie spełnia to podstawowej funkcji jaka jest potrzebna przy promocji wydarzeń - nie pozwala na dotarcie do szerszego grona osób.
No ja tutaj nic nie działam raczej, czasem sobie coś napiszę na luzie. Ale żeby nagłaśniać jakieś wydarzenia etc. no to faktycznie nie ma sensu, zresztą też to próbowałem sprawdzać.
Złe to mocne słowo, ale na pewno to strata czasu i energii.
Jak masz czas i energię to wykorzystuj sobie cokolwiek do informowania ludzi, nikt nie broni. Ale nie dziw się, że ludziom się nie chce i nie uważają tego za cudowne rozwiązanie.
No nie brzmi jednak - Inne czasy, inne technologie, inne okoliczności. Zresztą, dzisiaj też możesz sobie wydrukować gazetkę i ją rozdawać - czy tego chcemy czy nie skuteczność takiego rozwiązania będzie dużo niższa niż w latach 30 czy 40-tych, gdzie gazety były czytane przez kilka czy kilkadziesiąt osób, do tego stopnia, że z papieru tusz schodził od potu rąk. Rzadko spotykam się z informacją, by ktoś się zainteresował jakąś inicjatywą, z którą mam styczność za pomocą tradycyjnych środków przekazu. Za to z FB bardzo często.
Powodzenia z dotarciem do kogokolwiek kto nie jest tru-anarchistą albo jakimś szurem co uważa, że Zuckerberg to jaszczur z informacjami, materiałami etc. bez FB czy IG. No chyba, że masz pieniądze na spoty w TV czy radio, albo masz cały dzień na roznoszenie ulotek, których i tak nikt nie czyta.
No w Polsce praktycznie nikt z tego nie korzysta, mało wydarzeń jest tam ogłaszanych - plus te co są organizowane, to są publikowane na FB/IG - a kopii tychże w większości wypadków na tym radarze nie ma. Nie słyszałem od nikogo by to było dla niego źródło informacji. Zresztą, masz jakieś twarde dane o ruchu na tej stronie by udowodnić, że jest inaczej? Czy też opierasz się o swoją bańkę? :)
Nikt raczej tam nie wchodzi, poza osobami, które o lokalnych wydarzeniach i tak pewnie już wiedzą. Dochodziłaby kolejna strona do odfajkowania przy prawie zerowych korzyściach z włożonych nakładów. Z treściami trzeba iść tam gdzie przede wszystkim są jacykolwiek odbiorcy, bo inaczej szkoda czasu i energii.
Tzw. treści sponsorowane. Płacisz jakąś kwotę i wtedy post się pokazuje większej grupie osób, również nieobserwujących twojej strony na podstawie danych demograficznych (płeć, wiek, wykształcenie, lokalizacja), zainteresowań czy nawet jakichś informacji typu zachowania konsumenckie.
No chyba, że się płaci za reklamy. Ja płacę i trochę to jednak działa.
Nie ma i prawdopodobnie nie będzie alternatywy wobec korpomediów społecznościowych jeżeli chce się dotrzeć do większego grona osób, zwłaszcza nieprzekonanych i mających więcej niż 35 lat. A w banieczce nikomu nie chce się siedzieć, albo na 20 różnych stronach.
Podobna inicjatywa, acz lokalna.


Tam się dzieje medialno-eksperckie życie, a te sfery też dotyka FOMO. Nic dziwnego, że korzystają.